








|
Żeby
nie było, że tylko rysuję motocykle, zamieszczam jedno z
nielicznych zdjęć mojego Junaka z 1993 roku. Przednie
zawieszenie oryginalne, założyłem tylko po to, by przejść
przegląd techniczny, normalnie miałem zawieszenie Springer o
długości rur 90 cm i kołem od WFM. Tylne koło – bęben Junaka
felga i opona od Syreny niestety przypominała bardziej walec
drogowy niż oponę, nie mogłem zdobyć radialnej. Rama –
podcięta zaraz nad uchwytem silnika i pochylona do tyłu,
wahacz przedłużony o 5 cm i zblokowany na stałe. Silnik –
suche sprzęgło oparte na koszu sprzęgłowym od 7, pracuje
zdecydowanie lepiej niż mokre, niestety problematyczne jest
uszczelnienie skrzyni biegów. Rozwiązanie to trochę hałasuje,
ale daje niepowtarzalny wygląd i takie były założenia. Wielki
alternator od fiata 125, w owym czasie dość popularne
rozwiązanie. Kombinowałem z iskrownikiem umieszczonym na wale,
teoretycznie iskra w drugim cyklu nie powinna mieć żadnego
wpływu, ale dwukrotnie zwiększone obroty powodowały
nieprawidłową prace automatycznego przyspieszacza zapłonu.
Próbowałem z mocniejszymi sprężynami, ale nie do końca mi
wyszło. Efekt był taki ze na niskich obrotach silnik miał
niesamowitego kopa, startując potrafiłem przypalić gumę, co
prawda ślad miał długość w granicach 20 cm, ale patrząc na
oponę szerokości 15 cm jest całkiem niezły wynik, niestety
miał o wiele gorsze przyspieszenie i nie dało się tym jechać
więcej niż 80 km/h. Szybko powróciłem do oryginalnego
rozwiązania. Dziś motocykl jest w częściach, zrobiłem od nowa
tył ramy, koło powędrowało o 8 cm do tyłu (względem oryginału)
i obniżyłem prześwit. Kiedyś go dokończę.
|
|
     
|
|